Najnowsze wpisy

0

Docker i Symfony 2.8 – budujemy kontener!

Jako, że przy ostatnim dockerowym poście znajomy zarzucił mi, że wpis był  bardzo nietechniczny, więc postanowiłem się poprawić i napisać o tym, jak tworzyłem kontener dockera, który odpali mi aplikację napisaną w Symfony 2.8.A więc zaczynamy!

0

Zimowy Szpindel 2019

Pierwszym wyjazdem roku 2019 okazał się być tygodniowy wypad na snowboard do naszych południowych sąsiadów, czyli Czechów, a konkretnie do ośrodka zwanego Szpindlerowym Młynem. Z racji położenia przy granicy i w niedużej odległości od Wrocławia spodziewałem się dużej ilości ludzi i tłoku przy wyciągach, co spełniło się, ale tylko częściowo.

0

Docker – czyli jak konfigurowałem nowego VPSa

Ostatnio nosiłem się z chęcią wymiany mojego VPSa na coś trochę szybszego i z nowszą konfiguracją, ale skutecznie zniechęcała mnie do tego myśl, że będę musiał konfigurować wszystkie usługi od zera. Szkoda mi było na to czasu i nie miałem do końca chęci. Jednakże jednym z celów, jakie przed sobą...

0

Izrael – dziennik wyprawy – dzień 5

Pierwotnie duża część tego wpisu powstała na lotnisku w Luksemburgu… to było we wrześniu. Jak wiemy, dobry tekst musi nabrać mocy, więc wracam z nim w listopadzie, a w zasadzie prawie grudniu Oto ostatnia część naszych przygód z Izraela. Także proszę odpalić browarka, zaparzyć herbatę, przygotować kawę i zapraszam do...

0

Izrael – dziennik wyprawy – dzień 4

Poranek w Nazarecie okazał się dość chłodny, o ile nie najchłodniejszy podczas całego wyjazdu. No ale wiadomo, nic nie rozbudza i orzeźwia tak, jak zimy prysznic przed całym dniem podróżowania. Ale przejdźmy do konkretów…

0

Izrael – dziennik wyprawy – dzień 3

Lotnisko. Poczekalnia. Gate C80. Berlin Tegel Airport. Można by powiedzieć, że dzień jak co dzień. W końcu udało się znaleźć chwilę czasu, żeby usiąść i popisać. Za oknem deszcz ze śniegiem, 2 stopnie na plusie… a ja wracam do słonecznego i ciepłego Izraela…

0

Izrael – dziennik wyprawy – dzień 2 – cz. 2

Drugi dzień naszego wyjazdu był tak długi i pełny atrakcji, że relację trzeba było podzielić na dwa oddzielne wpisy. Po pierwsze dlatego, że jeden wpis byłby mega długi, a po drugie dlatego, że jestem leniwą sznytką i nie chciało mi się pisać wszystkiego na raz.. ale do rzeczy!

0

Izrael – dziennik wyprawy – dzień 2 – cz. 1

Promienie wschodzącego słońca wdzierają się w źrenice. Chwila na przemyślenie. Gdzie jestem? Ah, tak! Jerozolima, Jerusalem. Ziemia Święta. Plan na dziś? Betlejem i stara Jerozolima. Harmonogram dość napięty, ale będziemy celować, żeby niczego nie pominąć. Szybkie śniadanie  (we wszystkich hostelach, w których nocowaliśmy, śniadania nie zawierały dań mięsnych), godzina ósma,...

0

Izrael – dziennik wyprawy – dzień 1

Poniedziałek. 4:30. Budzik. Dzwoni. Nie chcę. Ale trzeba się zbierać. Szybki prysznic, ostatnie sprawdzenie zawartości podręcznej torby. Telefon. Jest. Paszport. Jest. Portfel. Jest. Uber. Lotnisko. Security check. I jesteśmy razem. Ośmiu wspaniałych, a przed nimi pięć dni przygody w Izraelu.

0

Sylwestrowy Rzym

W ramach poszukiwań jakiejś ciekawej opcji na rozpoczęcie roku 2017 udało nam się w dość korzystnej cenie trafić bilety do Rzymu.  Tak więc z małymi przygodami i lekkim stresem związanym z urlopem oraz trochę zbyt późnym pojawieniem się na lotnisku 30 grudnia zameldowaliśmy się w Rzymie.